Zakończył się proces w sprawie automatu slotowego Lord of the Rings

Zakończył się proces w sprawie automatu slotowego Lord of the Rings

W ubiegłym tygodniu zakończył się trwający pięć lat proces sądowy pomiędzy Warner Bros i fundacją Tolkien Estate. Międzynarodowy gigant medialny i fundacja chroniąca prawa autorskie J.R.R. Tolkiena walczyły ze sobą o prawa do wykorzystania postaci z Władcy Pierścieni w internetowych grach slotowych. Ostatecznie zdecydowały się na przeprowadzenie postępowania pojednawczego.

Tolkien Estate przez dwa lata nie wiedziało o istnieniu gry

Spór wybuchł w 2012 roku. To wtedy prawnik fundacji Tolkien Estate dowiedział się o powstaniu internetowego automatu slotowego Lord of the Rings od firmy Microgaming z wiadomości email z materiałami promocyjnymi. Wkrótce fundacja wraz z wydawnictwem HarperColins wniosły przeciwko studiu Warner pozew o bagatela 80 milionów dolarów. Co ciekawe, pozew został wniesiony w 2012 roku. Natomiast gra slotowa stworzona przez Microgaming, The Lord of the Rings: The Fellowship of the Ring, została wypuszczona na rynek już w 2010 roku. Oznacza to, że gra była źródłem ekscytacji graczy internetowych przez dwa lata, zanim fundacja w ogóle stała się świadoma jej istnienia.

Microgaming miało umowę licencyjną z Warner Bros

Microgaming było prawnie zabezpieczone, posiadając umowę licencyjną podpisaną z przedsiębiorstwem Warner Bros. Pozew został jednak wniesiony przeciwko studiu. Fundacja Tolkien Estate twierdziła, że studio nigdy nie miało prawa do wydawania licencji na wykorzystanie postaci filmowych do celów związanych z hazardem. Kiedy pozew został oficjalnie złożony, Microgaming szybko wycofał grę z rynku.

W końcu studio Warner Bros postanowiło wziąć odwet i złożyło własny pozew przeciwko fundacji Tolkien Estate. Według niego fundacja złamała warunki zawartego między tymi dwiema instytucjami kontraktu. Z tego powodu studio miało mocno ucierpieć, tracąc nieopisane miliony wskutek powstrzymania się od wydawania licencji na tytuły gier kasynowych. Według ich szacunków, dzięki tym licencjom studio mogło zgarnąć znaczące zyski z pierwszej części filmu Hobbit, który ukazał się w 2012 roku.

Zawarto ugodę

Streszczając przebieg całej historii, spór sądowy trwał pięć lat aż w końcu postanowiono go rozwiązać w drodze postępowania pojednawczego.

Nie ujawniono żadnych szczegółów finansowych zawieranej ugody dotyczącej automatu slotowego Lord of the Rings. Jednak wszystkie strony sporu twierdzą, że są zadowolone z wyniku mediacji.

„Strony są zadowolone z pojednawczego rozwiązania sporu i zamierzają nadal współpracować ze sobą w przyszłości.” - powiedział pełnomocnik fundacji Tolkien Estate w wywiadzie dla New York Timesa.

Czy to oznacza, że w nadchodzących latach ukaże się kolejna część Władcy Pierścieni w formie jednorękiego bandyty? Czas pokaże.

O AUTORZE

Czołem wszyscy hazardziści! Jestem Dominik i jako fan kasyn tradycyjnych postanowiłem poznać bliżej świat hazardu online, który od niewielu lat stał się możliwy a tym samym niezwykle popularny.

Zostaw odpowiedź

X